Kto powiedział, że „13″ jest pechowa?! Na szczęście zabobony się mnie nie imają i 13ty dzień nagrywania uznaję za udany:)
Otoczenie próbowało mnie uśpić (czyt. uśmiercić) przy pomocy „cichego zabójcy” czyli tak zwanego czadu. Sąsiedzi odpalili piec, ten zaczął emitować CO2, które za sprawą silnych i nieokrzesanych powiewów wiatru wlatywało mi do pomieszczenia przez wentylację. Momentalnie przypomniał mi się mój ś.p. Chrzestny, który „usnął” za sprawą takowych dymków. Na szczęście nie było masakrycznie zimno i można było wietrzyć. No ale wietrzenie zabierało mi cenny czas, a czad wywoływał zawroty głowy. Pomimo tego przetrwałem i o 3 nad ranem zakończyliśmy prace nad utworem „Ciii” na bicie Di.N.O. (Oryginal Sajko Stajl Yyyyyy;)
Dziś loguję się u Lilu aby dokończyć wspólny utwór p.t. „Można?” na podkładzie Ńemego. No i pewnie odezwę się po weekendzie, który będzie obfitował w pisanie pracy mgr.
Wesołego weekednu:)
ps. Żadnych promomixów nie będzie! Płytę słucha się w całości, a nie we fragmentach wyrwanych z kontekstu. Będzie singiel/klip do którego już się przymierzamy. Szczegóły wkrótce.






