Myślałem, że era klipów tworzonych miesiącami już dawno za nami. Jednak jak coś ma pójść nie tak to pójdzie. Pogoda oraz czynniki wyższe uniemożliwiają nam kontynuacje zdjęć do pierwszego klipu. Hmm. W związku z tym zabieramy się za kolejny;) Jutro mam spotkanie w tej sprawie i mam nadzieje, że los się do mnie uśmiechnie.
Poza tym klarują się następne daty występów. Udało się ogarnąć Kraków na czerwiec. W wakacje na pewno Zakopane i festiwal w Giżycku. Oczywiście będę informował na bieżąco o postępach bookingowych.
Nic, wracam do zajęć bo źle tak w miejscu stać:)






